
środa, 21 sierpnia 2013
czwartek, 28 lipca 2011
Zaległości
Witam wszystkich po długiej przerwie:)
Nie zaglądałam tu już pół roku.A więc u mnie w miarę dobrze.Nie miałam czasu,gdyż zajmowałam się nauką,domem,opiekowałam się mamą itp Jestem po sesji. Mam tego samego kochającego mezczyzne,z którym jestem już 18 miesięcy.
Również musiałam odrobić praktyki w przedszkolu w ciągu dwóch tygodni i dodatkowo musiałam pisać sprowozdanie i uzupełniać dokumentację. Na uczelni miałam więcej zajęć gdyż dolicza się zajęcia ze specjalizacji.
Później były święta,wiec byłam zajęta sprzątaniem i pieczeniem placków.W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do babci do Zdziechowic i przy okazji byłam zobaczyć niedawno narodzonego Karolka-synka kuzynki.A na drugi dzień byłam na urodzinach Kacperka,który skończył 4 latka.Dałyśmy mu piękne prezenty,a na dzień dobry oblał nas wodą,gdyż był to lany poniedziałek. Później poszłam odwiedzić Mariusza i poznałam jego ciocię i kuzynkę,które przyjechały na święta.
A po świętach były dni StW i uczestniczyłam w imprezach z ukochanym,zwłaszcza ze był koncert Kasi Kowalskiej i drugiego dnia wystąpił zespół Golec uOrkiestra:)To był wspaniały koncert i było na nim dużo osób aczkolwiek pogoda nie dopisywała.
Po tym wszystkim zaczynałam się brać za naukę,gdyż miałam za 2 tyg pierwszy egzamin,a pozniej dalsze egzmainy,było bardzo ciężko,ale jakos dawałam rade,tylko ze nie ma zbyt dobrych ocen,zwłaszcza ze trafiło się parę trojek,ale ważne ze sesja zaliczona.Mam juz wybrany temat na prace licencjacką.Mój Mariuszek w tym roku miał obronę pracy magisterskiej,którą zaliczył dobrze a miesiąc pozniej miał uroczystość wręczania dyplomów na którą byłam zaproszona.Przy okazji porobiłam mu parę zdjec:)
W ciągu ostatnich miesiecy kupiłam sobie parę ubrań,zwłaszcza ze były promocje hehe ;D
Przed zajęciami wstapilam chwilkę na targ i wyhaczylam ładniutka tuniczkę w panterkę:)Facet sprzewdał mi za dyszke,zwlaszcza ze bylam pierwsza klietka hehe,wiec sobie kupilam,bo nie ma co marnowac takiej okazji.Kupilam sobie tez granatowa tuniczke,bluzke w panterke,tuniczke w rozyczki,koszulke ze smerfetka i z krolikiem Bugsem:)Uwiebiam ciuszki kupowac,ale trzeba z nimi troche skormnie,gdyz wypada oszczedzac kase no nie?
Również byłam na zakupach z mamuska i ciotka w Lbn:)Mamuska miala wizyte u lekarza,a potem pojechalysmy sobie do galerii na zakupy:)Kupilam sobie bluzke w kwiatki,
spodnie kuse,spodniczke mini bezowa:),japonki-gladiatorki i polówke dla Skarbusia:)
Byłam też na imieninach mamy chłopaka,dałam w prezencie jej kwiatka i czekoladki.Z chłopakiem wczesniej poszlismy do tesco i na lawce zostawiłam parasol,a tu ktoś mi go capnął.
Dzien wczesniej sprątałam i uczyłam się,a skarbus pojechał z braciszkiem na kręgle,chcialam z nimi pojechac,ale musialam sie uczyc do egzmainu.W domu przez ten czas byłam sama,zwłaszcza ze mama moja miala radioterapie i była w Lublinie.Od czasu do czasu doglądałado mnie babcia i siostry. W wolnej chwili zaopiekowałam się chorym na ospe Kacperkiem,zal mi sie dziecka zrobilo:(
Obecnie jestem po sesji,najwazniejsze ze egzaminy mam zaliczone.Mija wlasnie miesiac wakacji i bardzo sie nudze,zwlaszcza ze nie ma ladnej pogody,bo jest kaprysna albo ciagle pada.Ze skarbiem chcemy sie ywpbarc na wczasy,ale nie ma jak,bo w niektorych miejscach tez nie jest najlepiej.W tej chwili jestem troche przeziebiona,mam kaszel i katar,mam nadzieje ze do weekednu wyzdrowieje,bo ze skarbiem moze sie na dyskoteke wybierzemy;)
Musze konczyc,odezne sie nastepnym razem :) Papa:)
Nie zaglądałam tu już pół roku.A więc u mnie w miarę dobrze.Nie miałam czasu,gdyż zajmowałam się nauką,domem,opiekowałam się mamą itp Jestem po sesji. Mam tego samego kochającego mezczyzne,z którym jestem już 18 miesięcy.
Również musiałam odrobić praktyki w przedszkolu w ciągu dwóch tygodni i dodatkowo musiałam pisać sprowozdanie i uzupełniać dokumentację. Na uczelni miałam więcej zajęć gdyż dolicza się zajęcia ze specjalizacji.
Później były święta,wiec byłam zajęta sprzątaniem i pieczeniem placków.W pierwszy dzień świąt pojechaliśmy do babci do Zdziechowic i przy okazji byłam zobaczyć niedawno narodzonego Karolka-synka kuzynki.A na drugi dzień byłam na urodzinach Kacperka,który skończył 4 latka.Dałyśmy mu piękne prezenty,a na dzień dobry oblał nas wodą,gdyż był to lany poniedziałek. Później poszłam odwiedzić Mariusza i poznałam jego ciocię i kuzynkę,które przyjechały na święta.
A po świętach były dni StW i uczestniczyłam w imprezach z ukochanym,zwłaszcza ze był koncert Kasi Kowalskiej i drugiego dnia wystąpił zespół Golec uOrkiestra:)To był wspaniały koncert i było na nim dużo osób aczkolwiek pogoda nie dopisywała.
Po tym wszystkim zaczynałam się brać za naukę,gdyż miałam za 2 tyg pierwszy egzamin,a pozniej dalsze egzmainy,było bardzo ciężko,ale jakos dawałam rade,tylko ze nie ma zbyt dobrych ocen,zwłaszcza ze trafiło się parę trojek,ale ważne ze sesja zaliczona.Mam juz wybrany temat na prace licencjacką.Mój Mariuszek w tym roku miał obronę pracy magisterskiej,którą zaliczył dobrze a miesiąc pozniej miał uroczystość wręczania dyplomów na którą byłam zaproszona.Przy okazji porobiłam mu parę zdjec:)
W ciągu ostatnich miesiecy kupiłam sobie parę ubrań,zwłaszcza ze były promocje hehe ;D
Przed zajęciami wstapilam chwilkę na targ i wyhaczylam ładniutka tuniczkę w panterkę:)Facet sprzewdał mi za dyszke,zwlaszcza ze bylam pierwsza klietka hehe,wiec sobie kupilam,bo nie ma co marnowac takiej okazji.Kupilam sobie tez granatowa tuniczke,bluzke w panterke,tuniczke w rozyczki,koszulke ze smerfetka i z krolikiem Bugsem:)Uwiebiam ciuszki kupowac,ale trzeba z nimi troche skormnie,gdyz wypada oszczedzac kase no nie?
Również byłam na zakupach z mamuska i ciotka w Lbn:)Mamuska miala wizyte u lekarza,a potem pojechalysmy sobie do galerii na zakupy:)Kupilam sobie bluzke w kwiatki,
spodnie kuse,spodniczke mini bezowa:),japonki-gladiatorki i polówke dla Skarbusia:)
Byłam też na imieninach mamy chłopaka,dałam w prezencie jej kwiatka i czekoladki.Z chłopakiem wczesniej poszlismy do tesco i na lawce zostawiłam parasol,a tu ktoś mi go capnął.
Dzien wczesniej sprątałam i uczyłam się,a skarbus pojechał z braciszkiem na kręgle,chcialam z nimi pojechac,ale musialam sie uczyc do egzmainu.W domu przez ten czas byłam sama,zwłaszcza ze mama moja miala radioterapie i była w Lublinie.Od czasu do czasu doglądałado mnie babcia i siostry. W wolnej chwili zaopiekowałam się chorym na ospe Kacperkiem,zal mi sie dziecka zrobilo:(
Obecnie jestem po sesji,najwazniejsze ze egzaminy mam zaliczone.Mija wlasnie miesiac wakacji i bardzo sie nudze,zwlaszcza ze nie ma ladnej pogody,bo jest kaprysna albo ciagle pada.Ze skarbiem chcemy sie ywpbarc na wczasy,ale nie ma jak,bo w niektorych miejscach tez nie jest najlepiej.W tej chwili jestem troche przeziebiona,mam kaszel i katar,mam nadzieje ze do weekednu wyzdrowieje,bo ze skarbiem moze sie na dyskoteke wybierzemy;)
Musze konczyc,odezne sie nastepnym razem :) Papa:)
niedziela, 20 lutego 2011
Sesyjka
Siemka:)Przez caly styczen i polowe lutego miałam sesje:)Pisze o niej dopiero teraz,bo balam sie zapeszyc,ze np nie zalicze ostatniego zaliczenia:)ale zdałam na 4:)
Pozatym wszystkie egzaminy tez pozdawałam:ustne na 5,pisemne tez na 5 i 4,tylko z angielskiego mam 3,ale to nic:)wazne ze mam wszystko pozaliczane i mam w maire dobre oceny:)Mój Mariuszek miał mnie egzmainów zwłaszcza,że w tym roiku ma obrone pracy mgr:)
Jestem zadowolona z zaliczonych egzmainów:)Narazie siedze w domku,bo mam trochę wolnego i odpoczywam po sesji:)Będe sie tez brała za porządki w swoim pokoju,aby posegregować notatki i kserówki.Również bede się domkiem zajmowała,zwłaszcza ze mam moja jest chora:(
Zajęcia na uczelnii bede miała juz za dwa tygodnie może z miśkiem pójdziemy na jakaś dyskoteke,zwłaszcza ze zbliżają sie ostatki:)
Pozatym wszystkie egzaminy tez pozdawałam:ustne na 5,pisemne tez na 5 i 4,tylko z angielskiego mam 3,ale to nic:)wazne ze mam wszystko pozaliczane i mam w maire dobre oceny:)Mój Mariuszek miał mnie egzmainów zwłaszcza,że w tym roiku ma obrone pracy mgr:)
Jestem zadowolona z zaliczonych egzmainów:)Narazie siedze w domku,bo mam trochę wolnego i odpoczywam po sesji:)Będe sie tez brała za porządki w swoim pokoju,aby posegregować notatki i kserówki.Również bede się domkiem zajmowała,zwłaszcza ze mam moja jest chora:(
Zajęcia na uczelnii bede miała juz za dwa tygodnie może z miśkiem pójdziemy na jakaś dyskoteke,zwłaszcza ze zbliżają sie ostatki:)
środa, 16 lutego 2011
Walentynki



Walentynki-zakochanych przypadające 14 lutego Nazwa pochodzi od św Walentego,którego wspomnienie liturniczne w kościele Katolickim obchodzone jest również tego dnia.Zwyczajem w tym dniu jest wysyłanie listów zawierających wyznania miłosne.W tym dniu zakochani obdarowują się "walentynkami" są to zazwyczaj wierszyki na walentynki, wiersze lub wyznania miłosne, niekiedy laurki i prezenty.
Pierwsza rocznica:)



16 stycznia minęła nasza pierwsza rocznica:)Spędziliśmy wtedy miło czas:)Mój Skarbek miał tez imieniny i dostał podwójny prezent:)Byliśmy wtedy na kolacji i u niego:)
Wtedy siedzieliśmy przytuleni,oglądając tv.To był cudowny wieczór:)Była wtedy mroźna i śnieżna zima,ale my byliśmy rozpaleni ze nie czuliśmy zimna:)Jesteśmy szczęśliwą parą i bardzo sie kochamy:)
Jeszcze nie dawno pamiętam nasze pierwsze spotkanie, pierwszy pocałunek.Czułam wtedy przysłowiowe "motyle w brzuchu" i nadal je mam:)Przeżyliśmy dobre i złe dni, chwile radości i smutku.Lecz nasza miłość przetrwała i uświadomiła mnie, że to ten mężczyzna,z którym chce być na zawsze:)
Wtedy siedzieliśmy przytuleni,oglądając tv.To był cudowny wieczór:)Była wtedy mroźna i śnieżna zima,ale my byliśmy rozpaleni ze nie czuliśmy zimna:)Jesteśmy szczęśliwą parą i bardzo sie kochamy:)
Jeszcze nie dawno pamiętam nasze pierwsze spotkanie, pierwszy pocałunek.Czułam wtedy przysłowiowe "motyle w brzuchu" i nadal je mam:)Przeżyliśmy dobre i złe dni, chwile radości i smutku.Lecz nasza miłość przetrwała i uświadomiła mnie, że to ten mężczyzna,z którym chce być na zawsze:)
kolejny wpis
Czesc:)dawno mnie tu nie bylo,bo nie miałam czasu,zwłaszcza,ze miałam dość duzo nauki.
Ostatnio sie dość duzo zmieniło.Czasem zajmowałam się moi siostrzeńcem i do dzis sie od czasu do czasu nim zajmuję.Mam wciąz tego samego mężczyznę (Mariusza) i bardzo go kocham.
Mama moja nadal chora i wtedy jezdziła na chemioterapię.Wtedy jej mi było bardzo szkoda i teraz tez jest:(mam nadzieje ze leczenie bedzie dobrze przebiegało i wyzdrowieje.
Wtedy był okres ostatków i z Mariuszem mieliśmy gdzieś iść ale nie bardzo było gdzie.Wiec zamówiliśmy sobie pizze i oglądaliśmy u Niego film na DVD.Na drugi dzień poszlismy na imieniny do mojej siostry.
Na mikołaja kupilam misiaczkowi szaliczek i żel pod prysznic,a Kacperkowi tarcze do rzucania piłeczek,misia i słodycze:)A ja od skarbka dostałam ramkę na zdjęcie.
Na gwiazdkę do misia dostałam książkę z przepisami i perfumę,a ja jemu kupiłam wodę toaletową Indywidual Blue i krawat.Boże Narodzenie spedziłam w domu z rodzinką i ukochanym.Troche te święta były ponure,ale wigilia była najbardziej udana:)
Za to Sylwestrer spędziłam ze skarbkiem i jego rodzinką:)Było wtedy bardzo miło:)Na drugi dzien po poludniu wrocilam do domu.Za to po Nowym Roku przyjechal do mnie Skarbek:)i spedzilismy milo czas wtuleni w siebie:)
Ostatnio sie dość duzo zmieniło.Czasem zajmowałam się moi siostrzeńcem i do dzis sie od czasu do czasu nim zajmuję.Mam wciąz tego samego mężczyznę (Mariusza) i bardzo go kocham.
Mama moja nadal chora i wtedy jezdziła na chemioterapię.Wtedy jej mi było bardzo szkoda i teraz tez jest:(mam nadzieje ze leczenie bedzie dobrze przebiegało i wyzdrowieje.
Wtedy był okres ostatków i z Mariuszem mieliśmy gdzieś iść ale nie bardzo było gdzie.Wiec zamówiliśmy sobie pizze i oglądaliśmy u Niego film na DVD.Na drugi dzień poszlismy na imieniny do mojej siostry.
Na mikołaja kupilam misiaczkowi szaliczek i żel pod prysznic,a Kacperkowi tarcze do rzucania piłeczek,misia i słodycze:)A ja od skarbka dostałam ramkę na zdjęcie.
Na gwiazdkę do misia dostałam książkę z przepisami i perfumę,a ja jemu kupiłam wodę toaletową Indywidual Blue i krawat.Boże Narodzenie spedziłam w domu z rodzinką i ukochanym.Troche te święta były ponure,ale wigilia była najbardziej udana:)
Za to Sylwestrer spędziłam ze skarbkiem i jego rodzinką:)Było wtedy bardzo miło:)Na drugi dzien po poludniu wrocilam do domu.Za to po Nowym Roku przyjechal do mnie Skarbek:)i spedzilismy milo czas wtuleni w siebie:)
poniedziałek, 14 lutego 2011
Miłość



Miłość - uczucie wielkie wzniosłe dla którego potrafimy poświęcić wiele nawet nasze szczęście.Odwieczne pragnienie bycia z kimś pcha nas do robienia szalonych czynów w imię zapewnienia sobie przyjemności duchowych, jak i fizycznych. Miłość rodzi czułe, cudowne chwile, jak i bolesny czas tęsknoty, czy też zazdrości.
Prawidziwa miłość przede wszystkim polega na zaufaniu i szczerości:)Głownymi składnikami miłości są:pocałunki,usciski,radość,szczescie,zaufananie,uśmiech,dużo cierpliwości.
Prawdziwa miłość jest wtedy,kiedy gra na wszystkich strunach serca.
Rodzaje miłości:
1 Studencka - jest z kim lecz nie ma gdzie
2 Pierwsza - jest z kim jest gdzie ale od czego by tu zacząć
3 Starcza - jest z kim jest gdzie ale jak to się robiło?
4 Młodzieńcza - nieważne gdzie nieważne z kim
5 Pedantyczna- nieważne z kim ważne gdzie
6 Profesjonalna - nieważne gdzie nieważne z kim ważny jest rezultat
7 Bezpieczna - jest z kim jest gdzie wystarczy tylko podpisać kontrakt
8 Namiętna - nieważne gdzie
9 Przygoda - nieważne z kim nieważne gdzie ważne na ile
10 Katolicka - nieważne gdzie nieważne z kim byle bez prezerwatywy
11 Własna - nieważne z kiedy nieważne gdzie ważne którą ręką
12 Francuska - nieważne kim nieważne gdzie ważne żeby znaleźć wspólny język
13 Polska - jest z kim jest gdzie tylko żeby dzieci się nie pobudziły
14 Romantyczna - nie ma z kim nie ma gdzie ale pomarzyć zawsze można
15 Platoniczna - jest z kim jest gdzie ale to i tak mia się z celem
16 Małżeńska - jest z kim jest gdzie ale ile można
poniedziałek, 25 października 2010
Kolejna notka
Przez calty tydzien bylam w domu,Skarbek do mnie nie dal rady przyjechac,bo mial mame w szpitalu.Poprosil mnie w srode zebym do niego przyjechala i poszla z nim do mamy.Noi pojechalam.Wczesniej wstapilam do Teatru odziezowego aby poogladac bluzki i kupilam sobie jedna.Potem poslzismy do szpitala i troche z mama posiedzielismy.
Wracajac do domu wstapilismy do Lidla aby kupic cos do jedzenia i kupilismy sobioe knedle na slodko:)Dowiedzialam sie ze Lidl juz zyje swiertami,fdyz sprzedaja juz slodkosci swiateczne np czekoladowe mikolaje.Potem zjedlismy kolacje i mielismy czas dla siebie:)
Na drugi dzien robilam porzadki,zas w piatek pojechalam na wyklad:)Nawet byl ciekawy i skonczylismy tez go wczesniej.W sobote mielismy od rana ten sam wyklad z tym samym wykladowac.Rowniez mialam miec angielski ale nam przelozyli na drugi dizne.Wiec pow wykladzie z kolezanka poszlam na rynek.Kupilam sobie czapke i wymienilam legginsy.Rowniez bylysmy w city parku pochodzic po sklepach i kupilam tez skromny prezent na imieniny siostrze.Na hali targowej spotkalam sie z druga kolezanka i sobie z nia chwile pogadalam.Wrcoilam do domu,troche odpoczelam,obiad zjadlam i posprzatalam w pokoju.Potem kapiel i szykowanie sie na jutro.
W niedziele bylam na ćwiczeniach:)Nawte bylo ciekawie.Mam juz zadany reterat o pedagogice relgii,ale mam go dopiero na grudzien:)wiec nie musze sie spieszyc:D
Potem mielismy godzine wolnego i z dziewczynami poszlam do Burger Baru.Pozniej mialam angielski i po angielism przyszled po mnie skarbus.Idac do niego szlismy spacerkeim,gdyz byla ladna pogoda:)Zjedlismy u niego obiadek i poslzismy na 16 do kosciola:)Potem prsyzedl Damian i posiedzielimsy troche z nim.Mama jego wyszla ze szpitala i czula sie coraz lepiej.Zjedlismy kolajce i mielismy troche czasu dla siebie.Lezelismy przed tv wtuleni w siebie:)Spedzilam milo czas wtulona w Niego i czujac Jego zapach.Cudownie czuje sie przy Jego boku:)
Kocham Cie Skarbie ponad wszystko:* <33
Wracajac do domu wstapilismy do Lidla aby kupic cos do jedzenia i kupilismy sobioe knedle na slodko:)Dowiedzialam sie ze Lidl juz zyje swiertami,fdyz sprzedaja juz slodkosci swiateczne np czekoladowe mikolaje.Potem zjedlismy kolacje i mielismy czas dla siebie:)
Na drugi dzien robilam porzadki,zas w piatek pojechalam na wyklad:)Nawet byl ciekawy i skonczylismy tez go wczesniej.W sobote mielismy od rana ten sam wyklad z tym samym wykladowac.Rowniez mialam miec angielski ale nam przelozyli na drugi dizne.Wiec pow wykladzie z kolezanka poszlam na rynek.Kupilam sobie czapke i wymienilam legginsy.Rowniez bylysmy w city parku pochodzic po sklepach i kupilam tez skromny prezent na imieniny siostrze.Na hali targowej spotkalam sie z druga kolezanka i sobie z nia chwile pogadalam.Wrcoilam do domu,troche odpoczelam,obiad zjadlam i posprzatalam w pokoju.Potem kapiel i szykowanie sie na jutro.
W niedziele bylam na ćwiczeniach:)Nawte bylo ciekawie.Mam juz zadany reterat o pedagogice relgii,ale mam go dopiero na grudzien:)wiec nie musze sie spieszyc:D
Potem mielismy godzine wolnego i z dziewczynami poszlam do Burger Baru.Pozniej mialam angielski i po angielism przyszled po mnie skarbus.Idac do niego szlismy spacerkeim,gdyz byla ladna pogoda:)Zjedlismy u niego obiadek i poslzismy na 16 do kosciola:)Potem prsyzedl Damian i posiedzielimsy troche z nim.Mama jego wyszla ze szpitala i czula sie coraz lepiej.Zjedlismy kolajce i mielismy troche czasu dla siebie.Lezelismy przed tv wtuleni w siebie:)Spedzilam milo czas wtulona w Niego i czujac Jego zapach.Cudownie czuje sie przy Jego boku:)
Kocham Cie Skarbie ponad wszystko:* <33
kolejny wpis
Siemka:)dawno mnie tu nie bylo.W srode byłam z mama na zakupach.Kupilam sobie wtedy spodnie rurki podobne do leghginsow.Potem poszlam na troche do misiaczka.
Na drugi dzien dowiedzialam sie ze mama mojego Mariusza ma isc do szpitala.Troche mnie zbilo z tropu,zwlaszcza,ze gdy sie z nia widzialam to nie czula sie calkiem zle.
Zaś w piątek pojechałam z siostrą i Kacperkiem do Rzeszowa.Najpierw pojechałyśmy do lekarza,ale go nie bylo wiec pojechałyśmy pozałatwiać inne sprawy.Moja siostra zapisała się na kolejne studia na logopedyczne.Po załatwieniu wszystkich spraw pojechałyśmy do Centrum Handlowego.Kupiłysmy małemu buty i kurtkę na zimę i do zabawy kasę fiskalną:)Tylko siostra nie zdazyła sobie nic kupić,gdyż nie było czasu.Pojechałyśmy do domu i pobawiłam się z małym.
Gdy wróciłam do naszego domu to zrobiłam porządki,wykąpałam się i na juro przygotowałam.
Na drugi dzień pojechałam na uczelnie na jakieś ćwiczenia,A potem byłam na rynku.Kupiłam sobie sweter z krótkim rękawem i szalik.Później poszłam do fryzjera grzywkę skrócić i wyregulować brwi,ale kosmetyczka nie miala czasu,wiec musialam sie wstrzymac.Zaraz po wyjściu poszam na zakupy aby kupić coś na kolacje,gdyż potem przyjezdza do mnie Skarbek.
Gdy do domu wróciłam to zjadłam obiad,posprzatalam,troche odpoczelam i wyszykowałam sie na spotkanie:)Gdy misek przyjechał to trochę posiedzielismy,powyglupialismy sie.Miło z Nim spędziłam czas.Przy okazji uczcilismy nasze 9 miesiecy:)
A na drugi dzien byłam na 9.00 w kościele.Potem gdy wrocilam to troche posprzatalam i zjadlam sniadanie.Mama z siostra i szwagrem pojehali do frzeszowa a ja planowalam jechac do Skarbka.
Zjadlam obiad,wyszykowalam sie i pojechalam.Bylamc hiwle w ciuty parku pochodzilam po sklepach i kupilam sobie kolczyki i lakier do paznokci.Gdy sie w koncu spotkalismy to poszlismy na choiwle do Damiana na kawe:)Potem gdy z Monika na kabaret jechali to nas do domu odwiezli.U niego troche posiedzielismy,ogladalismy tv.Na kolacje zjedlismy salatke i potem mnie odprowadzil na busa i wrocilam do domu.
Na drugi dzien dowiedzialam sie ze mama mojego Mariusza ma isc do szpitala.Troche mnie zbilo z tropu,zwlaszcza,ze gdy sie z nia widzialam to nie czula sie calkiem zle.
Zaś w piątek pojechałam z siostrą i Kacperkiem do Rzeszowa.Najpierw pojechałyśmy do lekarza,ale go nie bylo wiec pojechałyśmy pozałatwiać inne sprawy.Moja siostra zapisała się na kolejne studia na logopedyczne.Po załatwieniu wszystkich spraw pojechałyśmy do Centrum Handlowego.Kupiłysmy małemu buty i kurtkę na zimę i do zabawy kasę fiskalną:)Tylko siostra nie zdazyła sobie nic kupić,gdyż nie było czasu.Pojechałyśmy do domu i pobawiłam się z małym.
Gdy wróciłam do naszego domu to zrobiłam porządki,wykąpałam się i na juro przygotowałam.
Na drugi dzień pojechałam na uczelnie na jakieś ćwiczenia,A potem byłam na rynku.Kupiłam sobie sweter z krótkim rękawem i szalik.Później poszłam do fryzjera grzywkę skrócić i wyregulować brwi,ale kosmetyczka nie miala czasu,wiec musialam sie wstrzymac.Zaraz po wyjściu poszam na zakupy aby kupić coś na kolacje,gdyż potem przyjezdza do mnie Skarbek.
Gdy do domu wróciłam to zjadłam obiad,posprzatalam,troche odpoczelam i wyszykowałam sie na spotkanie:)Gdy misek przyjechał to trochę posiedzielismy,powyglupialismy sie.Miło z Nim spędziłam czas.Przy okazji uczcilismy nasze 9 miesiecy:)
A na drugi dzien byłam na 9.00 w kościele.Potem gdy wrocilam to troche posprzatalam i zjadlam sniadanie.Mama z siostra i szwagrem pojehali do frzeszowa a ja planowalam jechac do Skarbka.
Zjadlam obiad,wyszykowalam sie i pojechalam.Bylamc hiwle w ciuty parku pochodzilam po sklepach i kupilam sobie kolczyki i lakier do paznokci.Gdy sie w koncu spotkalismy to poszlismy na choiwle do Damiana na kawe:)Potem gdy z Monika na kabaret jechali to nas do domu odwiezli.U niego troche posiedzielismy,ogladalismy tv.Na kolacje zjedlismy salatke i potem mnie odprowadzil na busa i wrocilam do domu.
wtorek, 12 października 2010
kolejny wpis
Przez ostatnie czas nic sie nie działo.Byłam któregoś dnia odebrać Kacperka z przedszkola i przez godiznie siedziałam z nim w domu.Potem przyszedł po mnie Mariusz.Poszłiśmy do NNN na cole i odprowadził mnie na przystanek.
Robiłam tez generalne porzadki,gdyz byłam przygotowana,ze na weekendzie bede miala zjazd studencki.wiec studia zaczełam od piątku wykładem fakultetywnym.Na drugi dzień miałam na 10.00 do szkoły,ale z koleżanką Moniką pojechałysmy wczesniej,bo chciałyśmy pojechac na rynek.Kupiłam sobie golf w łatki i legginsy z panterką.Natomiast Monia kupiła sobie bielizne,skarpetki,bo były w promocji (10-pak za dyszke),botki,sweterek,bluzke i żakiet:)Potem miałyśmy lektoraty z języków obcych i wykłady.
Gdy wróciłam do domu pobawiłam się z Kacperkiemż chciałam sie zrelaksować.
Na drugi dzień pojechałaz Moniką rano na wykład,a potem bylam ze Skarbkiem na mszy.Po mszy coś przekasiłam i miałam kolejny wykład.
Potem byłam u skarbka i wróciłam do domu:)
Wieczorem piszac z misiem na gg dowiedzialam sie ze z jego mama działo sie cos nie tak:(uciskalo ja w piersiach.Skarbek az musial wzywac pogotowie i zabralo ja do szpitala.Az zbladlam,zwlaszcza ze wczesniej mama sie dobrze czula i na nic sie nie skarzyla.Ale za kilka dni wrocila do domu i bylo ok.
Robiłam tez generalne porzadki,gdyz byłam przygotowana,ze na weekendzie bede miala zjazd studencki.wiec studia zaczełam od piątku wykładem fakultetywnym.Na drugi dzień miałam na 10.00 do szkoły,ale z koleżanką Moniką pojechałysmy wczesniej,bo chciałyśmy pojechac na rynek.Kupiłam sobie golf w łatki i legginsy z panterką.Natomiast Monia kupiła sobie bielizne,skarpetki,bo były w promocji (10-pak za dyszke),botki,sweterek,bluzke i żakiet:)Potem miałyśmy lektoraty z języków obcych i wykłady.
Gdy wróciłam do domu pobawiłam się z Kacperkiemż chciałam sie zrelaksować.
Na drugi dzień pojechałaz Moniką rano na wykład,a potem bylam ze Skarbkiem na mszy.Po mszy coś przekasiłam i miałam kolejny wykład.
Potem byłam u skarbka i wróciłam do domu:)
Wieczorem piszac z misiem na gg dowiedzialam sie ze z jego mama działo sie cos nie tak:(uciskalo ja w piersiach.Skarbek az musial wzywac pogotowie i zabralo ja do szpitala.Az zbladlam,zwlaszcza ze wczesniej mama sie dobrze czula i na nic sie nie skarzyla.Ale za kilka dni wrocila do domu i bylo ok.
kolejna notka
Cześć:)W środe mieliśmy nawiedzenie MB Częstochowskiej w naszym domu.O godzinie 17 przyjeliśmy od sasiadów obraz do naszego domu.I zaczeliśmy się modlić i śpiewac maryjne piesni.Troche z tego wszystkiego łez uroniłam.Na drugi dzień mielismy dalsze modlitwy.Przyjechał też do nas Kacperek i się z ni pobawiłam,wtedy siostra mi zaproponowała czy nie zaopiekowałabym się nim,kiedy będzie w pracy.Nazajutrz byłam na zaliczeniu praktyk.Wczesniej musialam napisac podanie o zmiane praktyk,bo nie jechalam na kolonie.
Po wyjściu poszłam trochę na rynek i kupiłam sobie koraliki i apaszke:)Potem poszlam do siostry i poszłyśmy do sklepu z odzieżą na wagę i kupiłam sobię tuniczke z wełny.Poźniej odebrałyśmy Kacperka z przedszkola.I pojechałam za godzinie na zaliczenie praktyk i złożyc podanie do dziekanatu.Po tym wszytski prakyke zaliczyłam i pojechałam do domu.Na drugi dzien przyjechał do mnie mój skarbek.Zapowiadalo sie nieźle,ale poczułam ze mnie cos w gardel drapie.
Wieczorkiem leżeliśmy przed TV i poczułam się troche niewyraźnie,coś mnie brało.Odprowadziłam Mariuszka na przystanek,poszłam do domu wziełam jakies leki i poszłam spać.Na drugi dzien poczułam się lepiej,ale nie do konca.Po południu pojechałam do misia.Gdy od niego wracałam zaczełam się czuć coraz gorzej.Byłam podziebiona.Musialam z przykroscia odwołać opieke nad Kacperkiem.
Również zaczełam tesknić za moim Skarbkiem,który na niecałe 2 tygodniue pojechał do Poznania do kliniki:( ale na szczescie nie zapomnial o mnie bo dzwonił i pisał.
W nastepnym tygodniu dowiedziałam się ze mama moja zachorowała,bardzo sie tym przejełam i byłam zestresowana:(Zaczełam wtedy wykonywac wszystkie obowiazki,aby jej pomoc we wszystkim.
W sobote przyjechał do mnie Mariusz:)Stęskniłam się za nim.
Dostałam od niego książeczkę o Poznaniu.A na drugi dzien spedzilismy razem miło czas u Niego:)
Po wyjściu poszłam trochę na rynek i kupiłam sobie koraliki i apaszke:)Potem poszlam do siostry i poszłyśmy do sklepu z odzieżą na wagę i kupiłam sobię tuniczke z wełny.Poźniej odebrałyśmy Kacperka z przedszkola.I pojechałam za godzinie na zaliczenie praktyk i złożyc podanie do dziekanatu.Po tym wszytski prakyke zaliczyłam i pojechałam do domu.Na drugi dzien przyjechał do mnie mój skarbek.Zapowiadalo sie nieźle,ale poczułam ze mnie cos w gardel drapie.
Wieczorkiem leżeliśmy przed TV i poczułam się troche niewyraźnie,coś mnie brało.Odprowadziłam Mariuszka na przystanek,poszłam do domu wziełam jakies leki i poszłam spać.Na drugi dzien poczułam się lepiej,ale nie do konca.Po południu pojechałam do misia.Gdy od niego wracałam zaczełam się czuć coraz gorzej.Byłam podziebiona.Musialam z przykroscia odwołać opieke nad Kacperkiem.
Również zaczełam tesknić za moim Skarbkiem,który na niecałe 2 tygodniue pojechał do Poznania do kliniki:( ale na szczescie nie zapomnial o mnie bo dzwonił i pisał.
W nastepnym tygodniu dowiedziałam się ze mama moja zachorowała,bardzo sie tym przejełam i byłam zestresowana:(Zaczełam wtedy wykonywac wszystkie obowiazki,aby jej pomoc we wszystkim.
W sobote przyjechał do mnie Mariusz:)Stęskniłam się za nim.
Dostałam od niego książeczkę o Poznaniu.A na drugi dzien spedzilismy razem miło czas u Niego:)
Praktyki:) kolejna notatka
Siema:)Dawno mnie tutaj nie bylo,gdyz nie bardzo mialam czas i troche zapomnialam.
Przez caly sierpien mialam praktyki w Domu Dziecka w Ochronce.Pierwszego dnia zapoznalam sie z dziecmi i mlodzieza z domu dziecka i zasadami praktyki.Wydawalo mi sie ze to sa spokojne dzieciaczki,ale niestety nie,w sumie to zalezy od humoru.Bylismy tez na spacerze i na placu zabaw.Po poludniu dowiedzialam sie o tym jak potrafia sie te dzieci zachowywac.
Na drugi dzien poszlismy z dziecmi na basem,gdyz pogoda dopisywala.Natomiast nastepnego dnia bylismy na wycieczce w Bałtowie.Również byli z nami wolontariusze z różnych cześći świata np dwie dziewczyny z Japonii,chlopak z Wielkiej Brytanii,dziewczyny z Francji,Ukrainy a takze dwoch polakow w tym ze jeden z nich mieszka w Danii.
W Bałtowie zwiedzalismy park Jurajski.Dodatkowa atrakcja były zabawy na placu zabaw oraz wesołe miasteczko.Nastepnego dnia wraz z wolontariuszami przygotowywalismy doświadczenia,a potem pojechalismy do Stadniny Koni w Żabnie,gdzie dzieci maja zajęcia korekcyjne poprzez jazdę konną.
Przez dalszą częśc praktyk dominowały zajęcia świetlicowe,plenerowe,gry,zabawy,spacery itp.
Często z dziećmi chodziłyśmy na plac zabaw,na lody,basen,na boisko.Również chodziłyśmy do kina i do Wesołej Akademii.Orgazizowałysmy gry,zabawy,zajęcia na sali terapeutycznej,aby uczyły się dociekliwych rzeczy zamiast rozrabiać.Również zorganizowałam im konkurs ortograficzny i plastyczny.Natomista inne praktykantki zrobily konkurs z ukladania puzzli,budowania budowli z piasku.
W sobote czyli 21 sierpnia byłam na urodzinach mojego skarbka,który skonczył 25 lat.Wcześniej byłam na zakupach:)Kupiłam sobie tuniczke na urodzinki i prezencik dla skarbusia,jakim była orygilanla koszulka i woda po goleniu marki Str8:)
Imprezka odbyła się z jego domu,a potem wraz z bratem i narzeczona brata poszliśmy do Arkadii na Disco:)Nocowałam u siostry.Na drugi dzien poszlismy do kościoła na godzine 12.00 i do Niego na poprawiny:)To był niezapomniany weekend:)
Na praktykach pod koniec wakacji robiłyśmy generalne porzadki z dziecmi i przygotowywałyśmy ich do szkoły.Gdy zaczeła się szkola to odprowadzałyśmy dzieci do szkół i robiłysmy porzadki w pokojach dzieci.ż pomagałyśmy im przy lekcjach.
Bardzo miło spędziałam czas z dziećmi i na zakonczenie praktyk wypisano mi dobra opinie.Również przygotowałam sprawozdanie w formie kroniczki na zaliczenie praktyk:)
Przez caly sierpien mialam praktyki w Domu Dziecka w Ochronce.Pierwszego dnia zapoznalam sie z dziecmi i mlodzieza z domu dziecka i zasadami praktyki.Wydawalo mi sie ze to sa spokojne dzieciaczki,ale niestety nie,w sumie to zalezy od humoru.Bylismy tez na spacerze i na placu zabaw.Po poludniu dowiedzialam sie o tym jak potrafia sie te dzieci zachowywac.
Na drugi dzien poszlismy z dziecmi na basem,gdyz pogoda dopisywala.Natomiast nastepnego dnia bylismy na wycieczce w Bałtowie.Również byli z nami wolontariusze z różnych cześći świata np dwie dziewczyny z Japonii,chlopak z Wielkiej Brytanii,dziewczyny z Francji,Ukrainy a takze dwoch polakow w tym ze jeden z nich mieszka w Danii.
W Bałtowie zwiedzalismy park Jurajski.Dodatkowa atrakcja były zabawy na placu zabaw oraz wesołe miasteczko.Nastepnego dnia wraz z wolontariuszami przygotowywalismy doświadczenia,a potem pojechalismy do Stadniny Koni w Żabnie,gdzie dzieci maja zajęcia korekcyjne poprzez jazdę konną.
Przez dalszą częśc praktyk dominowały zajęcia świetlicowe,plenerowe,gry,zabawy,spacery itp.
Często z dziećmi chodziłyśmy na plac zabaw,na lody,basen,na boisko.Również chodziłyśmy do kina i do Wesołej Akademii.Orgazizowałysmy gry,zabawy,zajęcia na sali terapeutycznej,aby uczyły się dociekliwych rzeczy zamiast rozrabiać.Również zorganizowałam im konkurs ortograficzny i plastyczny.Natomista inne praktykantki zrobily konkurs z ukladania puzzli,budowania budowli z piasku.
W sobote czyli 21 sierpnia byłam na urodzinach mojego skarbka,który skonczył 25 lat.Wcześniej byłam na zakupach:)Kupiłam sobie tuniczke na urodzinki i prezencik dla skarbusia,jakim była orygilanla koszulka i woda po goleniu marki Str8:)
Imprezka odbyła się z jego domu,a potem wraz z bratem i narzeczona brata poszliśmy do Arkadii na Disco:)Nocowałam u siostry.Na drugi dzien poszlismy do kościoła na godzine 12.00 i do Niego na poprawiny:)To był niezapomniany weekend:)
Na praktykach pod koniec wakacji robiłyśmy generalne porzadki z dziecmi i przygotowywałyśmy ich do szkoły.Gdy zaczeła się szkola to odprowadzałyśmy dzieci do szkół i robiłysmy porzadki w pokojach dzieci.ż pomagałyśmy im przy lekcjach.
Bardzo miło spędziałam czas z dziećmi i na zakonczenie praktyk wypisano mi dobra opinie.Również przygotowałam sprawozdanie w formie kroniczki na zaliczenie praktyk:)
poniedziałek, 13 września 2010
kolejna notka,wyczieczka do Lublina
Czesc:)Przez ostatni czas nic sie nowego nie dzialo.Czekalam na telefon z PCEN,ale nikt sie nie odzywal.Siostra z mezem pojechala w Bieszczady,mialam troche spokoju,gdyz siostra lubi mi czasem dokuczac.A co gorsza uwaza ze sie wyzywajaco ubieram,a nie powinna,bo jestem juz dorosla i wiem co robie i nie przesadzam z czyms takim.Pozatym najwazniejsze jest ze mam odpowiedzialnego chlopaka,ktory mnie kocha i rozumie.
Na weekendize sie z nim widzialam.Wtedy akurat sie dowiedzialam ze bylo otwarcie drogerii Rossmann.W niedziele sie tam wybralam i kupilam sobie zle pod prysznic:)Potem sie z nim spotkalam.Na drugi dzien przyjecjali fachowcy od remontu i robota sie zaczela.Ja w tym czasie zajmowalam sie domem i czyściłam barierki na balkonie.Wybralam sie niebawem do StW i zalatwilam sobie sprawy odnosnie praktyki:),gdyz dostalam skierowanie do domu dziecka:)
W sobote pojechalam ze Skarbem na jednodniowa wycieczke do Lublina:)Pojechalismy pociagiem,a potem z dworca PKP pojechalismy Taxi na Stare Miasto:)Byliśmy na zamku i trafila nam sie okazja,bo wstep byl wolny.Gdy zwiedzailismy Muzeum to wtedy przypomnialam sobie,ze kiedys tam bylam,chyba w podstawowce na wycieczke klasowej:)Powspominalam sobie stare dobrze czasy:D poszlismy sobie do sklepu i kupilismy sobie książeczki o Lublinie.
Potem poszlismy sobie na pizze i piwo:)
Bylismy tez na Krakowskim Przedmieściu,przy pomniku Jozefa Piłsudskiego i w M'C Donaldzie.
Potem jak wrocilismy na rynek zamowilismy taksowke i pojechalismy na pkp i wrocilismy do domow.
A na drugi dzien przyjechal skarbek do mnie i powspominalismy sobie miniona wycieczke:)
Na weekendize sie z nim widzialam.Wtedy akurat sie dowiedzialam ze bylo otwarcie drogerii Rossmann.W niedziele sie tam wybralam i kupilam sobie zle pod prysznic:)Potem sie z nim spotkalam.Na drugi dzien przyjecjali fachowcy od remontu i robota sie zaczela.Ja w tym czasie zajmowalam sie domem i czyściłam barierki na balkonie.Wybralam sie niebawem do StW i zalatwilam sobie sprawy odnosnie praktyki:),gdyz dostalam skierowanie do domu dziecka:)
W sobote pojechalam ze Skarbem na jednodniowa wycieczke do Lublina:)Pojechalismy pociagiem,a potem z dworca PKP pojechalismy Taxi na Stare Miasto:)Byliśmy na zamku i trafila nam sie okazja,bo wstep byl wolny.Gdy zwiedzailismy Muzeum to wtedy przypomnialam sobie,ze kiedys tam bylam,chyba w podstawowce na wycieczke klasowej:)Powspominalam sobie stare dobrze czasy:D poszlismy sobie do sklepu i kupilismy sobie książeczki o Lublinie.
Potem poszlismy sobie na pizze i piwo:)
Bylismy tez na Krakowskim Przedmieściu,przy pomniku Jozefa Piłsudskiego i w M'C Donaldzie.
Potem jak wrocilismy na rynek zamowilismy taksowke i pojechalismy na pkp i wrocilismy do domow.
A na drugi dzien przyjechal skarbek do mnie i powspominalismy sobie miniona wycieczke:)
kolejny wpis
Hejka:)Dawno nie zagladalam gdyż miałam kłopoty z logowaniem.Opowiem wszystko po kolei.
Hmmmm w sobote czyli 17 lipca mialam w planach jechać na wieczorek panieński do Marleny:)
Wczesniej posprzatalam w domu,wykapałam sie i ubrałam sie w miniowe i top:)
Gdy pojechalam do Stw to poszlam na chwilkę do skarbka.Wtedy byl straszny upał chyba ponad 30 stopni.Poszlismy najpierw do Biedronki aby kupic cos na przegryzkę na jutrzejszego grilla.
Potem poszilsmy na trochę do niego,wtedy byl sam w domu.
Po godzinie 21 odprowadzil mnie pod Bille,tam mial byc wieczor panienski.Gdy weszlam do srodka spotkalam kolezanke z technikum Asie,siostre Marleny Urszule i poznalam bratowa pana mlodego Agnieszke i kuzynke panny mlodej Eweline.Potem doszla przyszla pani mloda Mralena z druga siostra Magdą i koleżanką Asią:)Troeche posiedziałyśmy,powygłupiałyśmy sie,piłyśmy wodke i jadlysmy pizze.Marlena zle sie poczula,gdyz byla troche zmeczona i wodke wypila niemal na pusty zoladek.Poszlysmy sie chwile na pole przewietrzyc.Za godzine poszlysmy wszystkie do Urszuli na kawe i Magdzie sie zorbilo niedobrze.
Zas za 1,5 godziny przyjechal po nas Marcin (pan mlody) i wszytskich nas odwizol do domów.Wróciłam na 2 w nocy.
Na drugi dzien kiepsko sie czulam az ze wstretem zjadam obiad.Wcześniej siostra zrobila mi francuskie paznokcie:)Zaczelam tez przygotowywac sie do grilla poprzez robienie salatki i mycie grilla aczkolwiek nie czulam sie na silach.Potem zadzwonil skarbek,ze impreza sie jednak nie odbedzie.Bylo mi wtedy przykro,ale za to skarbus do mnie sam przyjechal i zrobilismy sobie kolacje we dwoje,gdyz to bylo nasze pół roku:*:)
Na Marcina byłam troche obrazona i nie odzywalam sie do niego przez miesiąc.Przez caly dzien bylo strasznie goraco,ale po poludniu pogoda zaczela sie psuc i troche deszczu spadlo.
Kilka dni pozniej siostra zrobila mi jescze raz paznockie wsam raz na wesele.
W sobote byłam na weselu Marleny i Marcina.Bawilismy sie niezle.Spotkalam sie z kolezanka Monika z technikum i z Łukaszem (moim byłym),byli z nami na weselu.Na weselu bylo bardzo ciekawie i duzo ciekawych zabaw weselnych po 0.00.Do domow wrocilismy ok 2 w nocy,gdyz wtedy mielismy busa.Nocowalam u siostry.Rowniez dostalismy zaproszenie na poprawiny,ale nia bardzo dalismy rade.Po poludniu spotkalam sie z Mariuszem i poslzismy na godzine 16.00 do kosciola i do Niego.
Wrcoilam do domu zadowolona,a tu siostra do mnie miala jakies pretensje ze kogos zdenerowalam.a ja robie wszystko aby bylo wszystko dobrze.
Hmmmm w sobote czyli 17 lipca mialam w planach jechać na wieczorek panieński do Marleny:)
Wczesniej posprzatalam w domu,wykapałam sie i ubrałam sie w miniowe i top:)
Gdy pojechalam do Stw to poszlam na chwilkę do skarbka.Wtedy byl straszny upał chyba ponad 30 stopni.Poszlismy najpierw do Biedronki aby kupic cos na przegryzkę na jutrzejszego grilla.
Potem poszilsmy na trochę do niego,wtedy byl sam w domu.
Po godzinie 21 odprowadzil mnie pod Bille,tam mial byc wieczor panienski.Gdy weszlam do srodka spotkalam kolezanke z technikum Asie,siostre Marleny Urszule i poznalam bratowa pana mlodego Agnieszke i kuzynke panny mlodej Eweline.Potem doszla przyszla pani mloda Mralena z druga siostra Magdą i koleżanką Asią:)Troeche posiedziałyśmy,powygłupiałyśmy sie,piłyśmy wodke i jadlysmy pizze.Marlena zle sie poczula,gdyz byla troche zmeczona i wodke wypila niemal na pusty zoladek.Poszlysmy sie chwile na pole przewietrzyc.Za godzine poszlysmy wszystkie do Urszuli na kawe i Magdzie sie zorbilo niedobrze.
Zas za 1,5 godziny przyjechal po nas Marcin (pan mlody) i wszytskich nas odwizol do domów.Wróciłam na 2 w nocy.
Na drugi dzien kiepsko sie czulam az ze wstretem zjadam obiad.Wcześniej siostra zrobila mi francuskie paznokcie:)Zaczelam tez przygotowywac sie do grilla poprzez robienie salatki i mycie grilla aczkolwiek nie czulam sie na silach.Potem zadzwonil skarbek,ze impreza sie jednak nie odbedzie.Bylo mi wtedy przykro,ale za to skarbus do mnie sam przyjechal i zrobilismy sobie kolacje we dwoje,gdyz to bylo nasze pół roku:*:)
Na Marcina byłam troche obrazona i nie odzywalam sie do niego przez miesiąc.Przez caly dzien bylo strasznie goraco,ale po poludniu pogoda zaczela sie psuc i troche deszczu spadlo.
Kilka dni pozniej siostra zrobila mi jescze raz paznockie wsam raz na wesele.
W sobote byłam na weselu Marleny i Marcina.Bawilismy sie niezle.Spotkalam sie z kolezanka Monika z technikum i z Łukaszem (moim byłym),byli z nami na weselu.Na weselu bylo bardzo ciekawie i duzo ciekawych zabaw weselnych po 0.00.Do domow wrocilismy ok 2 w nocy,gdyz wtedy mielismy busa.Nocowalam u siostry.Rowniez dostalismy zaproszenie na poprawiny,ale nia bardzo dalismy rade.Po poludniu spotkalam sie z Mariuszem i poslzismy na godzine 16.00 do kosciola i do Niego.
Wrcoilam do domu zadowolona,a tu siostra do mnie miala jakies pretensje ze kogos zdenerowalam.a ja robie wszystko aby bylo wszystko dobrze.
środa, 21 lipca 2010
kolejny wpis
Na drugi dzień przyjechał do mnie Mariuszek:):*Wcześniej zrobiłam porządki,sałatkę grecką i wykąpałam się:)
Potem spędziłam z Nim miło czas:)Wcześnie wychodziłam po Niego na PKP to w połowie drogi spotkałam deszcz:D,który trwał 2 minuty:P
Posiedziałam sobie ze Skarbkiem i pobaraszowaliśmy się.Potem zjedliśmy kolacje.Wieczorkiem odprowadziłam misia na PKP i do domq wróciłam.
We wtorek się nudziłam.Zrobiłam drobne porządki w domu.A na drugi dzień wpadła do mnie Gosia:)Trochę z mamą moją pogadałyśmy i poszłyśmy do mnie:)Przy okazji pokazałam jej sukienkę,jaką sobie na wesele kupiłam:)Pograłyśmy sobie też w karty i piłyśmy Piwko:)
W czwartek wybrałam się do StW do Skarbka i przy okazji załatwić swoje sprawy.Zanim pojechałam to posprzątałam w salonie i wykąpałam sie:)
Jak dojechałam do Stw to spotkałam się Skarbkiem,który potowarzyszył mi w załatwianiu spraw.Nic nie załatwiłam odnośnie praktyk,ponieważ sekretarka z Instytutu pedagogicznego jeszcze nic nie wiedziała,zwłaszcza ze do niej nie dzwonił dyrektor z PCEN ani z Karitasu.
Miałam też iść do szewca zanieść buty i po drodze wstąpiliśmy na rynek,ale nic nie kupiłam,gdyż nie było spodenek,jakie mi się podobają.Zaszliśmy do sklepu kosmetycznego i kupiłam sobie balsam ujędrniający do ciała.Gdy dotarliśmy do szewca,to okazała się,że miał nieczynne.Potem na Hali Targowej kupiliśmy krawat pod kolor mojej sukienki:)Po zakupach poszliśmy do Niego Mamuśka poczestowała nas obiadem-zapiekanką:)Trochę się zasiedzieliśmy.
Dostałam tez od niego skromny prezent-francuska perfuma,bransoletka na kostkę,posrebrzany naszyjnik z serduszkiem:)A ja mu dałam żel pod prysznic i bokserki.
W piątek pojechałam do Edyty,trochę u niej posiedziałam,zwłaszcza ze miala urodziny i mnie zaproiła.Dałam jej skromny drobiazg.Gdy wróciłam do domu to przyjechała siostra z Kacperkiem i zostali u nas na weekend.
Ale sie rozpisałam:)musze konczyc PAAAAAA!!
Potem spędziłam z Nim miło czas:)Wcześnie wychodziłam po Niego na PKP to w połowie drogi spotkałam deszcz:D,który trwał 2 minuty:P
Posiedziałam sobie ze Skarbkiem i pobaraszowaliśmy się.Potem zjedliśmy kolacje.Wieczorkiem odprowadziłam misia na PKP i do domq wróciłam.
We wtorek się nudziłam.Zrobiłam drobne porządki w domu.A na drugi dzień wpadła do mnie Gosia:)Trochę z mamą moją pogadałyśmy i poszłyśmy do mnie:)Przy okazji pokazałam jej sukienkę,jaką sobie na wesele kupiłam:)Pograłyśmy sobie też w karty i piłyśmy Piwko:)
W czwartek wybrałam się do StW do Skarbka i przy okazji załatwić swoje sprawy.Zanim pojechałam to posprzątałam w salonie i wykąpałam sie:)
Jak dojechałam do Stw to spotkałam się Skarbkiem,który potowarzyszył mi w załatwianiu spraw.Nic nie załatwiłam odnośnie praktyk,ponieważ sekretarka z Instytutu pedagogicznego jeszcze nic nie wiedziała,zwłaszcza ze do niej nie dzwonił dyrektor z PCEN ani z Karitasu.
Miałam też iść do szewca zanieść buty i po drodze wstąpiliśmy na rynek,ale nic nie kupiłam,gdyż nie było spodenek,jakie mi się podobają.Zaszliśmy do sklepu kosmetycznego i kupiłam sobie balsam ujędrniający do ciała.Gdy dotarliśmy do szewca,to okazała się,że miał nieczynne.Potem na Hali Targowej kupiliśmy krawat pod kolor mojej sukienki:)Po zakupach poszliśmy do Niego Mamuśka poczestowała nas obiadem-zapiekanką:)Trochę się zasiedzieliśmy.
Dostałam tez od niego skromny prezent-francuska perfuma,bransoletka na kostkę,posrebrzany naszyjnik z serduszkiem:)A ja mu dałam żel pod prysznic i bokserki.
W piątek pojechałam do Edyty,trochę u niej posiedziałam,zwłaszcza ze miala urodziny i mnie zaproiła.Dałam jej skromny drobiazg.Gdy wróciłam do domu to przyjechała siostra z Kacperkiem i zostali u nas na weekend.
Ale sie rozpisałam:)musze konczyc PAAAAAA!!
Weekend
Siemka,dawno nie zaglądałam gdyż nie miałam czasu.Opowiem wszystko po kolei.
Poprzedni weekend wydawał się nałam się udany,zwłaszcza że nie bardzo miałam co robić.W sobotę zajmowałam się domem,troszkę się poopalałam.Mój Skarbek wtedy oglądał mecz z kumplem i nie dało rady się spotkać.Ale popołudniu w sobotę zadzwonił do mnie i zapytał czy nie wybrałabym się z Nim i Jego bratem nad wodę.Zgodziłam się:)
Na drugi dzień byłam na 9.00 w kościele,a później zadzwonił Mariusz,że jedziemy nad zalew.
Po powrocie z kościoła zjadłam rosół,troszkę uprzątnełam i zbierałam się nad wodę.O godzinie 11.00 przyjechał po mnie Mariusz z bratem Damianem i z Moniką (dziewczyną Damiana:).Pojechaliśmy sobie we 4 do Janowa Lubelskiego,zwłaszcza,że w Zaklikowie jest brudna woda i ścisk na plaży.
Gdy dojechaliśmy na miejsce to się tam rozłożyliśmy i opalaliśmy się na plaży.Wtedy było tam pełno ludzi,zwłaszcza,że to niedziele i upał ponad 30 stopni.Trochę popływaliśmy w jeziorze.
Wróciliśmy do domu na 17.oo,poszłam się wykąpać.Potem pojechałam na chwilę do cioci.
wieczorkiem poklikałam na gg z misiaczkiem i spac poszłam o 0.00:)
Ten weekend był wspaniale spędzony aczkolwiek zapowiadał się nudny i beznadziejny.
Poprzedni weekend wydawał się nałam się udany,zwłaszcza że nie bardzo miałam co robić.W sobotę zajmowałam się domem,troszkę się poopalałam.Mój Skarbek wtedy oglądał mecz z kumplem i nie dało rady się spotkać.Ale popołudniu w sobotę zadzwonił do mnie i zapytał czy nie wybrałabym się z Nim i Jego bratem nad wodę.Zgodziłam się:)
Na drugi dzień byłam na 9.00 w kościele,a później zadzwonił Mariusz,że jedziemy nad zalew.
Po powrocie z kościoła zjadłam rosół,troszkę uprzątnełam i zbierałam się nad wodę.O godzinie 11.00 przyjechał po mnie Mariusz z bratem Damianem i z Moniką (dziewczyną Damiana:).Pojechaliśmy sobie we 4 do Janowa Lubelskiego,zwłaszcza,że w Zaklikowie jest brudna woda i ścisk na plaży.
Gdy dojechaliśmy na miejsce to się tam rozłożyliśmy i opalaliśmy się na plaży.Wtedy było tam pełno ludzi,zwłaszcza,że to niedziele i upał ponad 30 stopni.Trochę popływaliśmy w jeziorze.
Wróciliśmy do domu na 17.oo,poszłam się wykąpać.Potem pojechałam na chwilę do cioci.
wieczorkiem poklikałam na gg z misiaczkiem i spac poszłam o 0.00:)
Ten weekend był wspaniale spędzony aczkolwiek zapowiadał się nudny i beznadziejny.
piątek, 9 lipca 2010
zakupy
W piątek z mama i siostra pojechalam na zakupy.Najpierw mama miala do zalatwienia sprayw na miescie.A potem pojechalysmy na zakupy poogladac sukienki:)i kupiłam sobie sukienke na wesele:)była taka w kształcie golfu z łezką z tyłu,a z długosci to w kolano.Potem poslzysmy na rynke,aby kupic dziadkowi papcie i tez zaszlysmy do City Parku do sklepow z bielizną.Ale musialam sie omierzyc tych biustonoszy.Musze zrobic troche porządek z biustem,bo amm za duzy:(Ale dało się kupić,wsam raz do sukienki.
Wychodząc skręciłysmy na rynek po warzywa i owoce.Byłyśmy też w salonie optycznym,bo mama miała odebrać okulary.
Pojechałyśmy do domu.Wtedy zjadłam obiad,bo byłam strasznie głodna.
Póxniej z Gosią pojechałyśmy rowerkami przejechac się na Goliszowiec.Troszkę wtedy wiało,bo w lesie zawsze jest chłodno.Ale krótki trening mysle ze dobrze zorbi na kondycje:)
A teraz siadlam sobie na kompa,pisze notke i klikam na gg ze skarbusiem:)
Musze konczyc pa:)
Wychodząc skręciłysmy na rynek po warzywa i owoce.Byłyśmy też w salonie optycznym,bo mama miała odebrać okulary.
Pojechałyśmy do domu.Wtedy zjadłam obiad,bo byłam strasznie głodna.
Póxniej z Gosią pojechałyśmy rowerkami przejechac się na Goliszowiec.Troszkę wtedy wiało,bo w lesie zawsze jest chłodno.Ale krótki trening mysle ze dobrze zorbi na kondycje:)
A teraz siadlam sobie na kompa,pisze notke i klikam na gg ze skarbusiem:)
Musze konczyc pa:)
kolejna notka
W poniedzialem wybralam sie do StW:)Byłam najpierw w bibliotece oddac ksiązki,zwłaszcza ze sesja dobiegła końcaż w dziekanacie zapytać się o kolonie,ale jecszenie ma terminow.
Potem wybrałam się do koleżanki Agi:)Wtedy zapłaciłam jej za zamówiony lakier do paznokci firmy AVON i przy okazji dostalam kolejny katalog.Wypilysmy kawe,poplotkowalysmy.Również poznałam jej brata Daniela:)
Ponziej spotkałam się z mym Skarbkiem.Troche u Niego posiedzielismy,pozniej przyszedł jego kolega Marcin i poslzismy się przejsc.Pozniej skarbuś odprowadził mnie na busa.
Na drugi dzien ojciec moj jechal za granice,wiec musial sie pakowac.Mijal kolejny dzien,a ja zaczynalam sie nudzic.Wiec z nudow robilam porzadki lub czytalam książkę:)
W czwartek przyjechał do mnie misio:)Wcześniej pojechałam na zakuoy aby kupić coś do sałatki,potem umyłam dwa okna,posprzatałam u siebie w pokoju.
Po tym wszytskim posiekałam wszytskie składniki do sałatki.Potem kąpiel,fryzura,maikjaz i jakis ciuch.Trochę to schodzi.Wyszłam potem na pkp po misia i poszlismy do nas:)Spedziliśmy miło czas tuleni w siebie:)O godzinie 19.00 poszliśmy kończyć tę sałatkę,zwłaszcza że On kupił sos sałatkowy:)Była wyśmienita ta sałatka,bo skarbuś nie mogł się najeść:)Po kolacji troche sie po baraszowalismy.Niestety skarbus musial po godzinie 21 wracac,aczkolwiek milo spedzilismy czas:)Kocham Cie Misiu:)Dziekuje Ci ze jestes;*
Potem wybrałam się do koleżanki Agi:)Wtedy zapłaciłam jej za zamówiony lakier do paznokci firmy AVON i przy okazji dostalam kolejny katalog.Wypilysmy kawe,poplotkowalysmy.Również poznałam jej brata Daniela:)
Ponziej spotkałam się z mym Skarbkiem.Troche u Niego posiedzielismy,pozniej przyszedł jego kolega Marcin i poslzismy się przejsc.Pozniej skarbuś odprowadził mnie na busa.
Na drugi dzien ojciec moj jechal za granice,wiec musial sie pakowac.Mijal kolejny dzien,a ja zaczynalam sie nudzic.Wiec z nudow robilam porzadki lub czytalam książkę:)
W czwartek przyjechał do mnie misio:)Wcześniej pojechałam na zakuoy aby kupić coś do sałatki,potem umyłam dwa okna,posprzatałam u siebie w pokoju.
Po tym wszytskim posiekałam wszytskie składniki do sałatki.Potem kąpiel,fryzura,maikjaz i jakis ciuch.Trochę to schodzi.Wyszłam potem na pkp po misia i poszlismy do nas:)Spedziliśmy miło czas tuleni w siebie:)O godzinie 19.00 poszliśmy kończyć tę sałatkę,zwłaszcza że On kupił sos sałatkowy:)Była wyśmienita ta sałatka,bo skarbuś nie mogł się najeść:)Po kolacji troche sie po baraszowalismy.Niestety skarbus musial po godzinie 21 wracac,aczkolwiek milo spedzilismy czas:)Kocham Cie Misiu:)Dziekuje Ci ze jestes;*
U Iwony
Na weekendzie byłam u Iwony:)Spedzilysmy miło czas:)Pojechałam o niej w samo południe.
Poszłyśmy najpier na spotkanie z jej kolegą Marcinem.Potem Iwona mu porobiła trochę zdjęc na łonie natury:)Po sesji poszlismy na mały spacerek i odprowadziłyśmy go na busa.Wróciłysmy do domu i zrobiłysmy sobie zapiekanki.Szykowałyśmy się na spotkanie z Wiesławem i poszłysmy do baru na Rybke.Wypiłyśmy z nim po piwku:)
Gdy wróciłyśmy do domu to troche posiedziałyśmy przy kompie.Rodzice byli w pracy na nocnej zmianie.W domu również był jej brat Irek i drugi kolega Marcin.
Wypilysmy po jescze jednym piwie i gralismy w pokera.Potem wypilysmy z chłopakami wino i ogladalismy film Scoby Doo.O pierwszej w nocy poszlysmy spac.Wtedy ja troche popilam:P
Na drugi dzien wstalam po 7 rano i szykowalysmy sie do kosciola na 9.00.
Rodzice wtedy wrocili z pracy i rowniez zbierali sie do kosciola.Po mszy św.z Iwoną poszlysmy do Domu Kultury na wybory,bo wtedy byla druga tura wyborow prezydenckich.
Gdy wrocliysmy to nadal grazysmy w karty.Pozniej obiad zjedlismy i o godzinie 14.00 spakowalam sie i pojechalam z ojcem do Zdziechowic do babci.Gdy wracalismy to zajechalam na wybory i zaglosowalam:)I wrcoilam do domu:)Milo spedzilam czas u Iwony,ale szkoda tylko ze na impreze nie poszlysmy,ale innym razem napewno gdzies pojdziemy:)
Poszłyśmy najpier na spotkanie z jej kolegą Marcinem.Potem Iwona mu porobiła trochę zdjęc na łonie natury:)Po sesji poszlismy na mały spacerek i odprowadziłyśmy go na busa.Wróciłysmy do domu i zrobiłysmy sobie zapiekanki.Szykowałyśmy się na spotkanie z Wiesławem i poszłysmy do baru na Rybke.Wypiłyśmy z nim po piwku:)
Gdy wróciłyśmy do domu to troche posiedziałyśmy przy kompie.Rodzice byli w pracy na nocnej zmianie.W domu również był jej brat Irek i drugi kolega Marcin.
Wypilysmy po jescze jednym piwie i gralismy w pokera.Potem wypilysmy z chłopakami wino i ogladalismy film Scoby Doo.O pierwszej w nocy poszlysmy spac.Wtedy ja troche popilam:P
Na drugi dzien wstalam po 7 rano i szykowalysmy sie do kosciola na 9.00.
Rodzice wtedy wrocili z pracy i rowniez zbierali sie do kosciola.Po mszy św.z Iwoną poszlysmy do Domu Kultury na wybory,bo wtedy byla druga tura wyborow prezydenckich.
Gdy wrocliysmy to nadal grazysmy w karty.Pozniej obiad zjedlismy i o godzinie 14.00 spakowalam sie i pojechalam z ojcem do Zdziechowic do babci.Gdy wracalismy to zajechalam na wybory i zaglosowalam:)I wrcoilam do domu:)Milo spedzilam czas u Iwony,ale szkoda tylko ze na impreze nie poszlysmy,ale innym razem napewno gdzies pojdziemy:)
piątek, 2 lipca 2010
kolejna notka
Cześć:)
Dzisiaj wstałam rano,bo musiałam jechać do StW do dermatologa.Mama moja w tym czasie jechala do okulisty.Gdy poszlam do lekarza to okazalo sie ze moje stopy sie poca i takie sa objawy tej choroby.Przypisała mi maści i za dwa miesiące do kontroli.Również mi przypisała maść na trądzik pospolity.Potem poszlam do apteki aby wybrać te leki.Później mama moja ogladala okulary,ale nie mogla sie zdecydować jakie wybrać oprawki.
Po wyjście z przychodni poszliśmy na drobne zakupy.Ja sobie kupiłam spódnice i ze dwie blzuki.
Rodzice pojechali później załatwiać swoje sprawy a ja w tym czasie poszłam sobie na miasto.Byłam tez w sklepie ze sztuczną biżuteria i kupiłam sobie opaskę w panterkę.
Potem spotkałam na miescie koleżankę z roku,która też była na drobnych zakupach i załatwić swoje sprawy.Troszkę sie z nia zagadałam:)
Gdy wróciłam do domu to ugotowałam ziemniaków na farsz do ruskich pierogów.Pomogłam trochę przy robieniu pterogów:)Pożniej w dalszym ciągu robilamż zrobiłam pranie.
Zaczełam się później pakowac,bo jutro jade na weekend do Iwony:)Oj bedzie super:)
Najpierw pogaduszki i wygłupy,potem szykowanie sie na spotkanie ze znajomym Iwony:)wypad na pwiko:)
a wieczorkiem jakas imprezka?Kto wie?Jutro się okaże:)ale sadze ze bedzie fantastycznie:)
tylko szkoda ze bez ciebie kochanie:( Mimo to bardzo Cie kocham Misiaczku:*i tęsknię:(
Dzisiaj wstałam rano,bo musiałam jechać do StW do dermatologa.Mama moja w tym czasie jechala do okulisty.Gdy poszlam do lekarza to okazalo sie ze moje stopy sie poca i takie sa objawy tej choroby.Przypisała mi maści i za dwa miesiące do kontroli.Również mi przypisała maść na trądzik pospolity.Potem poszlam do apteki aby wybrać te leki.Później mama moja ogladala okulary,ale nie mogla sie zdecydować jakie wybrać oprawki.
Po wyjście z przychodni poszliśmy na drobne zakupy.Ja sobie kupiłam spódnice i ze dwie blzuki.
Rodzice pojechali później załatwiać swoje sprawy a ja w tym czasie poszłam sobie na miasto.Byłam tez w sklepie ze sztuczną biżuteria i kupiłam sobie opaskę w panterkę.
Potem spotkałam na miescie koleżankę z roku,która też była na drobnych zakupach i załatwić swoje sprawy.Troszkę sie z nia zagadałam:)
Gdy wróciłam do domu to ugotowałam ziemniaków na farsz do ruskich pierogów.Pomogłam trochę przy robieniu pterogów:)Pożniej w dalszym ciągu robilamż zrobiłam pranie.
Zaczełam się później pakowac,bo jutro jade na weekend do Iwony:)Oj bedzie super:)
Najpierw pogaduszki i wygłupy,potem szykowanie sie na spotkanie ze znajomym Iwony:)wypad na pwiko:)
a wieczorkiem jakas imprezka?Kto wie?Jutro się okaże:)ale sadze ze bedzie fantastycznie:)
tylko szkoda ze bez ciebie kochanie:( Mimo to bardzo Cie kocham Misiaczku:*i tęsknię:(
Subskrybuj:
Posty (Atom)

